Uzależnienie od opiatów - problem narodowych wieszczów i artystów minionych epok

Uzależnienie od opiatów - problem narodowych wieszczów i artystów minionych epok, to często poruszana kwestia, szczególnie w bibliografiach wielkich twórców. Jedną z wielu osób, które borykały się z nałogiem był na przykład Juliusz Słowacki. Jego podróż z Bejrutu do Livorno, zaowocowała przywiezieniem stamtąd fajki wodnej. Początkowo, twórca takich arcydzieł, jak „Kordian” czy poematu „Beniowski”, traktował ją jako formę pamiątki. W późniejszym czasie, fajka zaczęła służyć mu do palenia w niej opium i haszyszu. Słowacki chwalił się, w liście do matki z dnia 15 czerwca 1837 roku, że posiada tego typu „ozdobę domu”, którą wykorzystuje na swój użytek. Zakup fajki nie był dziełem przypadku, ponieważ wieszcz od lat interesował się oddziaływaniem substancji psychoaktywnych na mózg człowieka. Wielokrotnie wspominał o tym w swoich dziełach, w których pojawiały się wątki, związane ze spożywaniem opium czy paleniem haszyszu. Autor miał ułatwiony dostęp do opium, ponieważ Uniwersytet Wileński był znanym ośrodkiem badań nad medycznym wykorzystaniem opioidów. Twórca, bezpośrednio związany z wyżej wymienioną uczelnią, mógł otrzymywać opium, jako medykament, stosowany w terapiach leczenia bólu czy łagodzenia wielu dolegliwości. Słowacki uważał, że zażywanie opiatów nie jest groźne dla organizmu ani nie wywołuje uzależnienia, mimo, iż sam wpadł w szpony nałogu.

 

UZALEŻNIENIE OD OPIATÓW - PROBLEM NARODOWYCH WIESZCZÓW I ARTYSTÓW MINIONYCH EPOK, KTÓRZY UWAŻALI NAŁÓG ZA ŹRÓDŁO SWOJEGO NATCHNIENIA.

Podobne problemy pojawiły się u innego, sławnego wieszcza – Adama Mickiewicza. Twórca „Dziadów” raczył się alkoholem i narkotykami, które rzekomo, miały dawać mu natchnienie do pisania oraz tworzenia arcydzieł literatury romantyzmu. Zygmunt Krasiński, to pisarz, który zdecydował się na przyjmowanie substancji odurzających, mimo, iż doświadczał ich destrukcyjnego wpływu. Zrujnowanie organizmu oraz zaburzenia w funkcjonowaniu narządów wewnętrznych, nie odstraszyły tego twórcy od ciągłego zażywania opiatów i innych narkotyków. Zdaniem wybitnych badaczy literatury oraz psychiatrów, Krasiński, dzięki, kolokwialnie mówiąc, byciu na ciągłym „haju”, mógł oderwać się od ponurej rzeczywistości oraz paradoksalnie, złagodzić przykre objawy uzależnienia – rosnący ból, zaniki pamięci, upośledzenie sprawności motorycznej czy ogólne rozbicie i przygnębienie. Krasiński zażywał nie tylko opium, ale wdychał również szkodliwy eter. Powodowało to zatrucie mózgu toksycznymi oparami, które w konsekwencji powoli go uszkadzały. Nie wyklucza się, że wiele dzieł pisarza powstało na kanwie wspomnień z halucynacji, narkotycznych wizji i doświadczeń, które pojawiały się po zażyciu narkotyków.

Osobami, które oficjalnie przyznawały się do bycia narkomaniami byli Witkacy, Brzechwa oraz Tuwim. Stanisław Witkiewicz (zwany Witkacym) bez najmniejszego skrępowania umieszczał w rogu swoich obrazów, nazwy substancji, pod których wpływem powstawało dzieło. Jak wynika z tych zapisków niektóre dzieła były malowane po zażyciu mieszanki – morfiny, opium, haszyszu itp. Narkotyczne wizje są widoczne w całej twórczości Witkacego, która istnieje między światem snu i jawy. Niektóre dzieła, zawierają psychodeliczne przekazy, których właściwe odczytywanie jest pomocne, szczególnie dla naukowców z zakresu psychiatrii, neurologii czy toksykologii, zajmujących się badaniem wpływu narkotyków na sposób postrzegania i doświadczania rzeczywistości. Zdaniem wielu uczonych, zażywanie opiatów, morfinizm czy uzależnienie od haszyszu, bardzo rzadko postrzegane było w dawnych czasach, jako nałóg. Wynikało to, z racji braku dostatecznej wiedzy na temat oddziaływania narkotyków na organizm człowieka oraz traktowania niektórych z nich (np. opium), jako substancji leczniczych.

Nałóg narkotykowy rozwija się bardzo podstępnie i może dotknąć każdego z nas. Dlatego też, ważne jest nie tylko zapobieganie chorobie, ale i szybkie podjęcie leczenia, szczególnie, gdy zauważy się jej pierwsze symptomy. Dzięki farmakoterapii lekiem o nazwie Naltrexone, istniej realna szansa na porzucenie uzależnienia i rozpoczęcie życia, wolnego od destrukcyjnego nałogu, jakim jest narkomania.